|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Heretyk ~user
Dołączył: 21 Mar 2008 Wpisów: 64 Miasto: Kraków Kapela: BIOT
|
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 10:33 Temat wpisu: |
|
|
Ja nie mówię, że umiem śpiewać Wręcz nazwa gatunku jaki gramy o tym mówi - Melodyjne Darcie Mordy
Co do siarkofrutów - ja to pije, bo lubię, a przy okazji zmianę zauważyłem
Śpiewać nie umiem, chociaż mimo wiecznego kataru nie śpiewam przez nos - co mi kiedyś powiedziała jedna babka od wokalu. Nie chcę się zapisywać na żadne lekcje, bo potem było by tak jak z gitarą u mojego kumpla - grał po swojemu i dla nas brzmiało to zajebiście, a potem zaczął się uczyć i zmienił styl grania tego samego - na poprawny, który był do dupy, a do starego, tego błędnego podobno wrócić już nie umiał Jak zespół stwierdzi, że do dupy śpiewam to zacznę to zmieniać, na razie uważają, że jest zajebiście, a jak czegoś nie potrafię zaśpiewać to zawsze mamy basistę i drugiego gitarzystę
Ave _________________ Brak bo był za duży i się systemowi nie podobało  |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 389 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 11:49 Temat wpisu: |
|
|
Chodzi o to, żebyś nie dawał innym błędnych wskazówek
Po drugie, no nie wiem jak śpiewasz, ale z tego co czytam, to nie wróżę Ci długiej przyszłości. Chodzi o to, że w pewnym momencie będziesz mógł coraz mniej wyciągnąć, będziesz coraz bardziej się męczył i tym samym coraz bardziej zdzierał gardło. Aż w końcu przestaniesz, bo se zrobisz krzywdę. Konkretnie gardłu i strunom głosowym
Ja powiem szczerze, że odkąd się uczę(też nie umiem, ale mam już podstawy teoretyczne, jednak nie zawsze udaje mi się to wcielić w życie), idzie to dużo łatwiej. Nawet kumple z zespołu zauważają poprawę i to, że się nie męczę tak jak kiedyś(ja to w szczególności zauważam). A też dużo mordy dre  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Heretyk ~user
Dołączył: 21 Mar 2008 Wpisów: 64 Miasto: Kraków Kapela: BIOT
|
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 11:55 Temat wpisu: |
|
|
Jak się zacznę męczyć to będę myślał, jak na razie nie czuję po prostu takiej potrzeby.
A wskazówki czy błędne to nie sądzę, żeby były złe - jeżeli komuś podczas śpiewania nic nie zalega w gardle to nie musi sie stosować Zresztą nawet jak zalega to też nie musi. Ja tak jak wyżej napisałem mam wieczny katar i zawsze mi coś na gardle siedzi - a w taki sposób najłatwiej pozbyć się tego w całości
PS. To jak śpiewam, można w mp3 mojego zespołu usłyszeć
Ave _________________ Brak bo był za duży i się systemowi nie podobało  |
|
|
|
|
|
|
SadaM +Redaktor

Dołączył: 02 Gru 2006 Wpisów: 566 Miasto: Zgierz Kapela: Northern Lights Solówki: 3 |
Wysłany: Nie Mar 23, 2008 12:28 Temat wpisu: |
|
|
syf ogolnie z ta flegma. Pamietam ze chyba w jakims temacie, chyba o spiewaniu growlem wlasnie, ktos pisl ze trzeba miec gluta w papie i wtedy mozna growlowac. Co, gowno prawda, luty w gardle, z wlasnego dosw moge stwierdzic, tylko niszcza gardlo i krtan. Mianowicie, w mojej kapelce glownie musze napierdalac growlem i screamem co jakis czas, gdy growluje i czuje ze np mi sie zbiera chodz jest to bardzo zadko, to poprostu spiewa sie tak chujowo ze to mala bania a gdy nie pozbedzie sie tego syfu to zaczyna bolec gardlo, doslownie czujes zjak sie zdziera. Heh priblem w tym ze wszyscy ktorzy uwazaja ze potrzeba gluta do growlu, i uwazaja ze potrafi growlowac, niestety robia to przez gardlo a krtan i przepona ida sie walic i sa totalnie nietosowane. Sami chyb mozemy stwierdzic jak krotka kariera przed wokalista spiewajacym z gardla ciezsze wokale... Co do plynow, czasem sie przydaja, ja np na domowych cwiczeniach, na 2 plytki cannibala, mowie o spiewania wszystkich piosnek z plyt, pije moze kilka lykow herbaty alo czegokolwiek co mam pod reka. Heh, sztuka spiewu nie jest prosta... Co do chrypki to nie potrzeba palic pic itd... owszem same zajebiste rzeczy, no moze po za paleniem, ale chrype osiagnac trzeba poprostu treningiem.
PS: sorry za lterowki w tekscie ale nie pisze na swojej klawiorce a nie chce mi sie sprawdzac tekstu ktory napisalem
\,,/AvE\,,/ _________________ Where Death is Most Alive
 |
|
|
|
|
|
|
Anastarianna ~user
Dołączył: 06 Lis 2007 Wpisów: 6
|
Wysłany: Nie Mar 23, 2008 10:11 Temat wpisu: |
|
|
hmmm... zgodze sie z przedmowca: te gluty to niezbyt pomagajaca rzecz. cos takiego robi mi sie zawsze przy poczatkach zapalenia gardla
poza tym: przepona,przepona,przepona i jeszcze raz przepona!
woda jak pisalam musi byc letnia, co do tego czy musi byc przegotowana to wydaje mi sie ze to nie jest jakis wymog. ja po pewnym czasie przestalam odczuwac potrzebe picia. no i wytrzymuje spokojnie 2-3 godziny proby i darcia się. |
|
|
|
|
|
|
jula_rock ~user
Dołączył: 02 Maj 2008 Wpisów: 10
|
Wysłany: Wto Maj 13, 2008 11:00 Temat wpisu: |
|
|
oj, zle, zle ... trzeba sie tego nauczyc, a nie cos jesc... to tylko mity... zarelko moze najwyzej troche pomoc, ale nie zrobi ci to chrypki... _________________ Co to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
ukasz991 ~user
Dołączył: 30 Maj 2008 Wpisów: 2 Miasto: białystok
|
Wysłany: Pią Maj 30, 2008 11:58 Temat wpisu: |
|
|
musze miec chrypke jak najszybciej (chodzi mi o chrypke a nie chrype i glos zaflegmiony jakiś) nie chce pic tanich winiaczy jakichś opdiszcie jak najszybciej _________________ zgł |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 389 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Maj 31, 2008 12:42 Temat wpisu: |
|
|
| ukasz991 napisało: | | musze miec chrypke jak najszybciej |
A ja nowy samochód i dom z basenem
Sposobów jest kilka:
1. Śpiewanie na zaciśniętym gardle
Minusy:
- nabieranie złych nawyków śpiewu
- niszczenie gardła
- niszczenie krtani
- jeśli nie masz silnego, wyćwiczonego gardła(a daje se włosy obciąć, że nie masz), zaśpiewasz ze 3 piosenki
- NISZCZENIE GARDŁA
- NISZCZENIE KRTANI
Plusy:
- śpiewanie z chrypą
2. Nauka śpiewania z dobrą chrypą
Minusy:
- Trzeba zapisać się na kurs śpiewu i duuużo ćwiczyć. I nie licz na to, że od razu zaczniesz śpiewać z chrypą. Najpierw nauka klarownego śpiewu, a dopiero potem, jako wyższy stopień wtajemniczenia - nauka śpiewu z chrypą
Plusy:
- czyste śpiewanie
- głęboki, otwarty głos
- prawdopodobnie znaczne poszerzenie skali głosu
- brak zmęczenia podczas śpiewu
- umiejętność operowania głosem i wyboru: chrypa, bez chrypy
3. Jakiś taki wrodzony talent
Osobiście sposób nr 1 stanowczo odradzam(nauczony doświadczeniem swoim i innych).
Polecam sposób nr 2. Zwłaszcza, jeśli jesteś młody(powiedzmy ok 18 roku życia). Jeśli będziesz ćwiczył, to w ciągu 4, 5 lat będziesz naprawdę nieźle śpiewał(no chyba, że naprawdę nie masz słuchu).
Dodatkowo nie zrobisz sobie żadnej krzywdy.
Śpiew to umiejętność "grania swoim ciałem". A to moim zdaniem jeden z najtrudniejszych do opanowania instrumentów. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
ukasz991 ~user
Dołączył: 30 Maj 2008 Wpisów: 2 Miasto: białystok
|
Wysłany: Sob Maj 31, 2008 7:17 Temat wpisu: |
|
|
a no moze i masz racje _________________ zgł |
|
|
|
|
|
|
KoRnik-SF ~user

Dołączył: 22 Lip 2008 Wpisów: 3 Miasto: Kalisz Solówki: 1 |
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 4:07 Temat wpisu: |
|
|
Nie pale, nie pije bo to nie pomaga (przynajmniej mi )... Aby zadbać o grdło pije wode Żywiec Smoko-Łyk i krzycze dwie godziny. Gardło nie zdziera sie az tak bardzo, takze zadne miody czy piwa wam raczej nie pomogą  _________________ Szatan to huj... ale go lubie >D |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 389 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 7:16 Temat wpisu: |
|
|
| KoRnik-SF napisało: | | Aby zadbać o grdło pije wode Żywiec Smoko-Łyk i krzycze dwie godziny. |
LOL!
Pozwolisz, że tego nie skomentuję... _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dołączać plików na tym forum Nie możesz ściągać plików na tym forum
|
|
|