|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fury ~user
Dołączył: 23 Wrz 2007 Wpisów: 9 Miasto: Pieńsk
|
Wysłany: Wto Lis 20, 2007 9:44 Temat wpisu: Ochrona krtani i gardła, jak śpiewać, żeby się nie zabić. :D |
|
|
Postanowiłem napisać ten temat. Chciałbym, żebyście się wymienili doświadczeniami na ten temat. Ja dodam coś od siebie. Jeżeli śpiewamy growlem, screamem czy coś w tym stylu, to najważniejszy jest już dawno wspomniany (chyba tutaj ) glut, można go otrzymać jedząc czekolade (osobiście nie spodobał mi się ten sposób), pijąc soki o gęstej konsystencji, miód itp.. Dalej, nie można śpiewać tylko growlem, najlepiej na zmiane, growl i "normalnie". Bo tak szybko można sobie uszkodzić gardło i sobie nie pośpiewać dalej, lub poprostu odpocząć. Po jakimś czasie krtań powinna się wzmacniać. Co o tym sądzicie? Jak Wy dbacie o krtań? |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 354 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 12:12 Temat wpisu: Re: Ochrona krtani i gardła, jak śpiewać, żeby się nie zabić |
|
|
Jak narazie w ogóle nie dbam
Wprawdzie nie growluje, czasem dam jakiś krzyk, czasem zaśpiewam spokojnie. Jedyne, co wiem, to to, że jeśli ktoś pije piwo przed śpiewaniem, to dobrze jest wsypać do niego trochę soli, gdyż piwo wpływa źle na gardło, czy krtań, nie pamiętam. W każdym razie sól niweluje ten zły wpływ. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
ŚwieRszcz ~user
Dołączył: 04 Lis 2007 Wpisów: 17 Miasto: Oświęcim Kapela: inatao
|
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 12:02 Temat wpisu: |
|
|
| ludzie opamietajcie sie ... nie piszcie takich bredni |
|
|
|
|
|
|
quba @Naczelny

Dołączył: 26 Mar 2006 Wpisów: 427 Miasto: Olesno Kapela: newbandz
|
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 1:30 Temat wpisu: |
|
|
| To moze zamiast komentowac wypowiedzi innych sam napisz, jakie masz rozwiazanie tego problemu? |
|
|
|
|
|
|
ŚwieRszcz ~user
Dołączył: 04 Lis 2007 Wpisów: 17 Miasto: Oświęcim Kapela: inatao
|
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 4:19 Temat wpisu: |
|
|
| quba napisało: | | To moze zamiast komentowac wypowiedzi innych sam napisz, jakie masz rozwiazanie tego problemu? |
Pisałem już o tym w innym temacie ( jak i kilka innych osób ), wystarczy użyć opcji SZUKAJ  |
|
|
|
|
|
|
quba @Naczelny

Dołączył: 26 Mar 2006 Wpisów: 427 Miasto: Olesno Kapela: newbandz
|
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 4:25 Temat wpisu: |
|
|
| Wystarczylo podac link do owego tematu, a nie glupio komentowac. Nie jestem w stanie znac calego forum na pamiec. Tym bardziej, jesli wokalem sie nie interesuje. |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 354 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 5:30 Temat wpisu: |
|
|
| ŚwieRszcz napisało: | | ludzie opamietajcie sie ... nie piszcie takich bredni |
Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc "brednie" _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
ŚwieRszcz ~user
Dołączył: 04 Lis 2007 Wpisów: 17 Miasto: Oświęcim Kapela: inatao
|
Wysłany: Czw Lis 22, 2007 6:05 Temat wpisu: |
|
|
| Cytat: | | Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc "brednie" |
1.
| Cytat: | | jeśli ktoś pije piwo przed śpiewaniem, to dobrze jest wsypać do niego trochę soli, gdyż piwo wpływa źle na gardło |
2.
| Cytat: | | najważniejszy jest już dawno wspomniany (chyba tutaj ) glut, można go otrzymać jedząc czekolade (osobiście nie spodobał mi się ten sposób), pijąc soki o gęstej konsystencji, miód |
3.
| Cytat: | | nie można śpiewać tylko growlem, |
więc żeby nie było :
od1. Jeśli piwo źle wpływa na gardło to po co je pić przed koncertem? Jeśli komuś zależy na dobrym głosie na koncercie to zamiast pić piwa niech pije wode, jeśli ma to gdzieś i chce sie napić piwa to niech pozniej nie narzeka że coś mu nie wychodzi. Tu nie trzeba być wielkim znawcom.
od2. Jeśli ktoś ma gluta to radze go odkaszleć i wypluć, aby móc normalnie śpiewać/growlować, już któryś raz pisze tutaj że nie śpiewa się gardłem czy krtanią a przeponą.
od3. To zdanie to już wogole mnie położyło, to jak śpiewają Nergal z behemota czy Piter z Vadera ? Tyle lat i głosu nie stracili ...
Nie jestem wokalistą ale to są takie podstawy które mimo woli słyszy się od ludzi z którymi się gra. |
|
|
|
|
|
|
Anastarianna ~user
Dołączył: 06 Lis 2007 Wpisów: 6
|
Wysłany: Pią Lis 23, 2007 1:50 Temat wpisu: |
|
|
jeszcze tak troszke ode mnie:
ad.1. przed koncertem najlepiej pić LETNIĄ wode mineralną. Piwo też można pić ale jego temperatura (kto lubi cieple piwo? ) i bąbelki źle działają i osłabiają kondycję gardła. |
|
|
|
|
|
|
waldek89 ~user
Dołączył: 10 Lut 2008 Wpisów: 40 Miasto: Warszawsa
|
Wysłany: Nie Lut 10, 2008 3:44 Temat wpisu: |
|
|
od czekolady można zniszczyć struny głosowe, po czekoladzie powinno się płukać gardło _________________ www.streemo.pl Portal społecznościowy dający szanse młodym artystom na pokazanie się szerszemu gronu. Idealna strona dla osób blogujących. STREEMO |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 354 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Nie Lut 10, 2008 8:32 Temat wpisu: |
|
|
| waldek89 napisało: | | od czekolady można zniszczyć struny głosowe, po czekoladzie powinno się płukać gardło |
Słyszałem też, że banany źle wpływają. Tzn., że jak się zje banana, to on jakoś oblepia gardło, czy coś i zaraz po zjedzeniu nie będzie się dobrze śpiewało. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Heretyk ~user
Dołączył: 21 Mar 2008 Wpisów: 64 Miasto: Kraków Kapela: BIOT
|
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 2:08 Temat wpisu: |
|
|
Śmiechawa mnie trzyma aż do teraz
Czy wy przed koncertami, albo przed próbami jecie banany (adhahahahahah).
Albo macie ochotę na kostkę czekolady?
Co do piwa - zależy co się gra i śpiewa - ja lubię się nawalić, jakoś specjalnej różnicy nie słuchać i ja też jej nie czuję - problem jest inny - po 2 zwrotce czasem sobie tekst zapomnę Dlatego staram się nie pić
Co do technik - głowa w góry, scisnąć lekko palcami krtań i odchrząknąć jak najmocniej możecie + wypluć to. Średnio co 2 piosenki na koncertach, na próbach zdarza mi się nawet kilka razy w czasie jednego kawałka, z tym że wtedy nie chwytam się za gardło, bo gram jednocześnie na gitarce
Ave _________________ Brak bo był za duży i się systemowi nie podobało  |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 354 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 4:04 Temat wpisu: |
|
|
A boli Cię gardło podczas/po śpiewaniu?
Ile płynów wypijasz podczas powiedzmy 2 godzin śpiewania? _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Heretyk ~user
Dołączył: 21 Mar 2008 Wpisów: 64 Miasto: Kraków Kapela: BIOT
|
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 6:19 Temat wpisu: |
|
|
W czasie śpiewanie, tyle żeby przepłukać gardło - najczęściej 0,5 wody jakiejś - polecam domówke przegotowaną. Z zaznaczeniem że to zależy czy występuje gdzieś, czy to próba, bona próbie można robić różne rzeczy w czasie grania nawet Więc co do prób to nasz perkusista zawsze ma coś do picia jakiś sok, to 2 łyki mi nawet starczą na 2h śpiewania.
Nie ma tutaj jakiś konkretów, chociaż jeżeli tą "flegmę", że tak to nazwę masz w konsystencji dość smarkowatej, to lepiej przepłukać nim się "charknie"
Podczas śpiewania nie odczuwam w ogóle na gardle nic, żeby coś bolało, czasem po próbie mam problem z piciem czegoś zimnego, bo kłuje wtedy w gardło, ale tak to nic po za tym
Jak ktoś chce mieć chrypkę, to radze dużo siarkofrutów pić - po jakimś czasie słychać zmianę głosu i tą chrypkę, ale pojawia się problem, że przy wyższych partiach ujawnia się vibrato Wóz, albo przewóz
Ave _________________ Brak bo był za duży i się systemowi nie podobało  |
|
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 354 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Sob Mar 22, 2008 10:04 Temat wpisu: |
|
|
| Heretyk napisało: | | W czasie śpiewanie, tyle żeby przepłukać gardło - najczęściej 0,5 wody jakiejś - polecam domówke przegotowaną. |
No to bardzo dużo. Znaczy, że Ci schnie gardło, czyli się zamykasz i wydobywasz dźwięk na siłę. To źle. Ja też tak kiedyś miałem, ale odkąd się uczę to jest dużo lepiej. Czasem mi wystarczą 2, 3 łyki wody na 2, 3 godziny darcia.
Poza tym słyszałem, że dobrze na gardło robi woda z cytryną. Nie testowałem jeszcze tego, ale sens niby to ma.
>Podczas śpiewania nie odczuwam w ogóle na gardle nic, żeby coś bolało, >czasem po próbie mam problem z piciem czegoś zimnego, bo kłuje wtedy >w gardło, ale tak to nic po za tym
To kolejny dowód na to, że robisz to źle
Dodatkowo, jeśli Ci się odrywa flegma to znaczy, że dzieje się coś niedobrego.
>Jak ktoś chce mieć chrypkę, to radze dużo siarkofrutów pić - po jakimś >czasie słychać zmianę głosu i tą chrypkę, ale pojawia się problem, że przy >wyższych partiach ujawnia się vibrato Wóz, albo przewóz
Oj gówno, wódka, wino, papierosy - wszystko to Ci zmienia głos. Nie znaczy jednak, że bez tego można się obejść Jednak używanie takiego sposoby na zdobycie chrypki jest głupie. Chrypę można uzyskać na kilka sposobów. Albo ktoś się z tym po prostu rodzi, albo ktoś śpiewa źle, albo ktoś umie na tyle dobrze śpiewać, że wie jak osiągnąć "dobrą" chrypę. _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich wpisów Nie możesz usuwać swoich wpisów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz dołączać plików na tym forum Nie możesz ściągać plików na tym forum
|
|
|