| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
zupa ~user

Dołączył: 26 Mar 2006 Wpisów: 324 Miasto: Łódź Kapela: Testowy
|
|
|
|
|
Juhas +Redaktor
Dołączył: 20 Lut 2007 Wpisów: 349 Miasto: Łódź Kapela: Neurotic
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 11:53 Temat wpisu: Re: Korn Unplugged |
|
|
Te piosenki nabierają zupełnie nowego brzmienia. O ile covery nie za bardzo mi przypadły do gustu, to autorskie całkiem ciekawie brzmią. Pierwsza piosenka usłyszana w radiu....oczywiście nie pamiętam tytułu, ale w teledysku zdaje się leciał pocisk.... powaliła mnie na kolana. Imho bez głosu tej dziewczynki mogło by się obyć  _________________ Cóż to za impreza była, że się zebra urodziła? |
|
|
|
|
|
|
Feyd ~user

Dołączył: 08 Kwi 2007 Wpisów: 4 Miasto: Kraków Kapela: Feyd
|
Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 8:40 Temat wpisu: |
|
|
Koncert fajny. Ale na kolana mnie nie powalił. Choć zastosowane instrumentalia czasami tak. Sam nie wiedziałem na czym to sie da grać Kawałek o którym pisał przedmówca, czyli Freak on a leash prawde mówiąc mnie sie średnio podoba. Może to przez tą zawodzącą Amy Lee (fanów przepraszam ale tak uważam) za którą nie przepadam. Dla mnie topowe są wykonania Got the Life, Twisted Transisor, Make me Bad, Throw me Away. Ale koncert zobaczyc trzeba
ps. Johnatan Davis w wersji "Jestem łagodny jak baranek" w wywiadach to tez ciekawe zjawisko  _________________ www.myspace.com/feydrock |
|
|
|
|
|
|
torm ~user

Dołączył: 08 Cze 2006 Wpisów: 270 Miasto: Łódź Solówki: 1 |
Wysłany: Pon Kwi 09, 2007 10:38 Temat wpisu: |
|
|
| Dla mnie koncert unplugged w wykonaniu kapeli numetalowej traci kiczem, a w przypadku korna nie dostrzegam tutaj zadnych pozytywów Wokal davisa jest fajny ale w polaczeniu z mocnym gitarowym pierdolnięciem, a nie z murzynskimi bębenkami czy tamburynem, do tego jest to zajebiscie beznadziejnie polaczone w jedna calosc, takze calosc brzmi jakby ktos obdzierał kota ze skóry, a nie grał muzyke. W zasadzie jest to najgorszy koncert unplugged jaki w zyciu widzialem, panowie wogole nie powinni sie brac za cos co nie jest w ich klimacie. Mam tylko nadzieje, ze inne metalowe kapele nie wpadna na rownie zenujacy pomysl. |
|
|
|
|
|
|
zupa ~user

Dołączył: 26 Mar 2006 Wpisów: 324 Miasto: Łódź Kapela: Testowy
|
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 3:40 Temat wpisu: |
|
|
Kałowe troche było, zresztą oryginał też Got the Life, Make me Bad (z The Cure), Creep (kołwer Radiohead), Falling away from me, Throw me away i przede wszystkim LOVE SONG - jest niezłe
| Cytat: | | Dla mnie koncert unplugged w wykonaniu kapeli numetalowej traci kiczem, a w przypadku korna nie dostrzegam tutaj zadnych pozytywów Wokal davisa jest fajny ale w polaczeniu z mocnym gitarowym pierdolnięciem, a nie z murzynskimi bębenkami czy tamburynem, do tego jest to zajebiscie beznadziejnie polaczone w jedna calosc, takze calosc brzmi jakby ktos obdzierał kota ze skóry, a nie grał muzyke. W zasadzie jest to najgorszy koncert unplugged jaki w zyciu widzialem, panowie wogole nie powinni sie brac za cos co nie jest w ich klimacie. Mam tylko nadzieje, ze inne metalowe kapele nie wpadna na rownie zenujacy pomysl. |
Za kare wykluczam cie z naszej bandy. Nie bedziesz już budował z nami bazy na drzewie  |
|
|
|
|
|
|
torm ~user

Dołączył: 08 Cze 2006 Wpisów: 270 Miasto: Łódź Solówki: 1 |
Wysłany: Wto Kwi 10, 2007 3:46 Temat wpisu: |
|
|
| to ja ci nie dam moich pokemonów do zabawy! |
|
|
|
|
|
|
ioper11 ~user
Dołączył: 29 Kwi 2007 Wpisów: 143 Miasto: Łódź Kapela:
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 7:23 Temat wpisu: |
|
|
| wszystko cool, ale jedna rzecz mi sie nie podoba. Jest tylko jedna piosenka gdzie się da znieść beczenie Davisa. Ta piosenka to Coming Undone |
|
|
|
|
|
|
Kisioł ~user

Dołączył: 08 Lip 2006 Wpisów: 78
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 3:10 Temat wpisu: |
|
|
Nie ma już filmików.  _________________ Ten post posiada atest PZH
Był testowany na zwierzętach |
|
|
|
|
|
|
haxigi ~user
Dołączył: 21 Kwi 2008 Wpisów: 5
|
Wysłany: Pon Kwi 21, 2008 3:31 Temat wpisu: |
|
|
no według mnie torm się kompletnie nie zna, albo jest takim metalem jak koń z klapkami na oczach. Całkiem fajnie, że mogli wydać unplugged, troche "inności" i łagodnej wersji ich piosenek nie zaszkodzi, a nie tylko ciężkie riffy (chociaż te w wykonaniu KoRna są cudowne ). Nie wiem czy słyszeliście Dirty w wersji unplugged. Na płycie jej nie ma, bo davis stwierdził, że do dupy wyszło, chociaż mnie się podobało  |
|
|
|
|
|
|
|